Książka Roku 2010

piątek, 31 grudnia 2010

Anne B. Ragde Ziemia kłamstwza przedstawienie spójnej konstrukcji symboliki i emocji, wyrażonej w portretach psychologicznych bohaterów, ze szczególnym opisem detali oraz umiejętnością niepowtarzalnego zaklinania czasu w zimne i piękne płatki białego puchu, okrywającego głód i pragnienie prawdy.

Powieść Ziemia kłamstw, której oryginalny tytuł brzmi Berlińskie topole, została uznana przez czasopismo VG za najlepszą norweską powieść dziesięciolecia 1999 – 2009. W 2004 roku została uhonorowana nagrodami: Riksmålsforbundets, Norwegian Language Prize oraz The Booksellers’ Prize. Anne Ragde jest laureatką wielu prestiżowych nagród literackich, m.in. Nagrody Ministra Kultury, przyznaną za biografię norweskiej noblistki Sigrid Undset. Autorka gościła w Polsce w maju tego roku, promując polskie wydanie Ziemi kłamstw. Powieść jest pierwszą częścią trylogii opisującej losy rodziny Neshov. Na jej podstawie – oraz na podstawie pozostałych części – powstał serial telewizyjny, składający się z ośmiu odcinków, który gromadził w Norwegii przed telewizorami ponad milion osób.

„Powieść o dramatycznych nieporozumieniach, które mają miejsce w gospodarstwie rodziny Neshov. Warstwa po warstwie odkrywane są przed czytelnikiem kolejne tajemnice i mroczne siły, które wpływają na życie trzech pokoleń. Anne Ragde ma wybitną zdolność widzenia ludzi i ich prawdziwej natury”.
VG

Źródło informacji: http://www.amb-norwegia.pl

PS
Z okazji zbliżającego się Nowego 2011 Roku, życzę Wam wszystkim dużo radości, szczęścia, cierpliwości i wytrwałości w realizowaniu planów, oraz – tak bardzo potrzebnego w każdym nadchodzącym dniu – wzajemnego szacunku.
Niech ten kolejny rok przyniesie ze sobą wiele wymarzonych lektur i mnóstwo czasu, potrzebnego do ich przeczytania:-))

Paszporty Polityki 2010 - Nominacje

środa, 29 grudnia 2010

20 grudnia zostały ogłoszone nominacje do Paszportów Polityki w kategorii Literatura.
Oto one:

Justyna Bargielska, za swój debiut prozatorski Obsoletki.

Ta skromna książeczka kompletnie zbiła mnie z pantałyku. W krótkich opowiadaniach, przywodzących nieco na myśl twórczość Rolanda Topora czy Henriego Michaux, Bargielska porusza się swobodnie między traumą i sarkazmem, tragedią i autoironią, czułością i makabrą, koszmarnym snem i twardą rzeczywistością. Wybitna językowa wrażliwość oraz potencjał myślenia o kobiecości i macierzyństwie nie tyle wbrew stereotypom, co właściwie poza jakimikolwiek schematami.
Piotr Kofta

Ignacy Karpowicz, za powieść Balladyny i romanse.

„Balladyny i romanse” spełniają moje wyobrażenia o powieści XXI w.: łączącej awangardową formę z wielokierunkową refleksją na temat kondycji współczesnego człowieka. Do tego dochodzi kapitalnie oddany język, wyrafinowana kompozycja, tragikomiczna tonacja, lecz to wszystko nie stawia oporu przy lekturze. Przeciwnie: czyta się jednym tchem. I miesiącami o tej książce myśli. Mistrzostwo!
Marta Mizuro

Tomasz Piątek, za powieść Wąż w kaplicy.

Tomasz Piątek, przyznaję, zaskoczył mnie – i to bardzo. Nie podejrzewałem, że pisarz z mojego rocznika jest w stanie wygenerować ciekawą i pogłębioną opowieść na temat polskości. Piątek to zrobił! Stworzył postać człowieka znikąd, który za wszelką cenę (dość wysoką) próbuje zgłębić fenomen polskiej mentalności. „Wąż w kaplicy” to z jednej strony świetnie napisana, wciągająca powieść, z drugiej – historia, która naprawdę daje do myślenia. Czegóż chcieć więcej!?
Robert Ostaszewski

Nazwisko laureata zostanie ogłoszone 18 stycznia 2011 roku.

Źródło informacji: http://www.polityka.pl/paszportypolityki

Wesołych Świąt!

piątek, 24 grudnia 2010

„Dzisiaj jest ten rodzaj ciszy,
Że każdy wszystko usłyszy:
I sanie w obłokach mknące,
I gwiazdy na dach spadające,
A wszędzie to ufne czekanie ?
Czekajmy - dziś cud się stanie”

Zdrowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia!
Wiary, Nadziei i Miłości
życzy
Dragomiroff

Wyjątkowo przyjemny świąteczny „Podarunek”

czwartek, 23 grudnia 2010

W wirze przedświątecznych obowiązków znaleźć chwilę czasu na spokojne przeczytanie książki, to prawie jak znaleźć skarb. Czasami udaje się, ale tak na marginesie – w trakcie jazdy autobusem, tramwajem lub pociągiem po świąteczne prezenty dla osób, których chcemy czymś obdarować. Kupujemy ciepłe wełniane rękawice, szalik, sweter, coś praktycznego, coś, co sprawi wyjątkową przyjemność, płytę z muzyką lub filmem, a może coś, czego obdarowany z różnych względów sam by sobie nie kupił. I oczywiście kupujemy też książki. Praktyczne jak książki kucharskie, i takie, które sprawiły nam kiedyś wyjątkową radość swoją opowieścią, a które teraz chcielibyśmy komuś podarować. W trakcie takich zakupów, trudno czasami sobie odmówić kupna nowej książki, właśnie takiej do czytania w biegu, w trakcie, kiedy świąteczne ciasto piecze się w piekarniku, albo kiedy czekamy aż wystygnie, żeby polać je czekoladową polewą i udekorować złotymi gwiazdami z marcepanu.

W wir tegorocznych prac świątecznych dostał się Podarunek. Właściwa książka we właściwym czasie.
Jest to szósta powieść irlandzkiej pisarki Cecelii Ahern, autorki głośnego bestsellera PS Kocham Cię!

Gdyby ktoś wczesnym świątecznym porankiem przeszedł się wzdłuż cukierkowej fasady podmiejskiego osiedla, zauważyłby, że tamtejsze domy w swojej błyszczącej chwale przypominają poowijane w papier paczki spoczywające pod choinkami w ich wnętrzach. Każdy skrywa w sobie tajemnice. Pokusa, żeby pomajstrować przy opakowaniu, równa się chęci, by zerknąć przez szparę między zasłonami na rodzinę w gorączce świątecznego poranka; pochwycić chwilę skrywaną prze wścibskimi oczami. Na zewnątrz, w kojącej, acz niesamowitej ciszy, która zapada co roku w ten jeden jedyny dzień, domu stoją ramię w ramię niczym kolorowe ołowiane żołnierzyki: piersi wypięte, brzuchy wciągnięte, dumnie bronią zawartości.
W świąteczny poranek domy to skrzynie skarbów wypełnione ukrytymi prawdami.


Cecelia Ahern Podarunek

Tajemnica Gabrielli Lévi-Franche Valko

niedziela, 19 grudnia 2010

Co łączy Klasztor Świętej Róży z Viterbo z jaskinią w Rodopach? Dlaczego młoda mniszka Ewangelina wie tak niewiele o swoich rodzicach, i o tym, czym się zajmowali? Jakie wspólne sprawy połączyły ksienię zakonu Świętej Róży matkę Innocentę z milionerką Abigail Rockefeller?

Akcja powieści rozpoczyna się krótkim preludium, mającym miejsce w Bułgarii w zimie roku 1943, aby przenieść ciąg wydarzeń na dzień 23 grudnia 1999 roku. Wydarzenia z okresu wojny zapoczątkowały to, co będzie tematem tej zaskakującej i hipnotycznej książki.
Jej bohaterami są ludzie i nefilimy. Giganci zrodzeni z kobiet i upadłych aniołów, który posiedli długowieczność i bogactwo, a utracili mądrość i pokorę. Do grupy angelologów należą rodzice Ewangeliny, a wcześniej jej babcia – wyjątkowa, o magnetycznej i jednocześnie powściągliwej sile postać, jedna z najbardziej enigmatycznych i ciekawych w powieści – Gabriella Lévi-Franche Valko. Wraz z Seraphiną i Raphaelem Valko oraz Celestine Clochette podejmują działania mające na celu uniemożliwienie nefilimom odzyskanie tajemniczej liry, dzięki której upadli mogą stać się na powrót nieśmiertelnymi i niezwyciężonymi istotami.
Powieść prowadzi czytelnika przez wyjątkowo ciekawe i barwne miejsca Paryża i Nowego Jorku. Treść książki jest nasycona licznymi odwołaniami do historii, mitologii i teologii, z lekką swobodą wplatając w interesujące wydarzenia zaskakującą niekiedy osobowość bohaterów.

Pośród innych pozycji na rynku księgarskim o podobnej tematyce – a w ostatnim czasie książek takich ukazało się wyjatkowo wiele – powieść Danielle Trussoni wyróżnia się indywidualnym i oryginalnym podejściem do zagadnienia angelologii, ciekawym wątkiem romantycznym, charakterystycznymi opisami sugestywnych postaci i detalem, w którym zawarta jest cała esencja charakterów Gabrielli i Percivala, Ewangeliny i Verlaine’a oraz Celestine. Bohaterowie Danielle Trussoni zachowują trójwymiarowość nie tylko w charakterach, ale także w działaniu i w sposobie myślenia.

Powieść Angelologia jest debiutem literackim Danielle Trussoni, amerykańskiej pisarki publikującej swoje teksty m.in. na łamach „The New York Times Magazine” i „Telegraph Magazine”.

Angelologia ma wszystko, czego pragnie czytelnik: inteligentną, trzymającą w napięciu fabułę, bogate, pełnokrwiste postaci, misterną intrygę i niesamowitą atmosferę.
KATE MOSSE, autorka Labiryntu

Verlaine stanął tak blisko gobelinu, że był w stanie rozróżnić poszczególne nici. Tkanina miała ziemisty zapach, na przestrzeni wieków przesiąkła kurzem. Sabine, która cichutko stała obok, na wypadek gdyby była potrzebna, podeszła bliżej.
– Pozwólcie – powiedziała. – Jesteście tu z powodu gobelinów, to moja specjalizacja. – Nie czekając na reakcję gości, Sabine podeszła do pierwszego dzieła. – Gobeliny z serii „Polowanie na jednorożca” stanowią arcydzieła sztuki średniowiecznej, w sumie jest to siedem arrasów utkanych z wełny i jedwabiu. Przedstawiają polujących dworzan, ogary, rycerzy, panny i zamki w otoczeniu fontann i lasów. Mimo lat badań ich dokładne pochodzenie pozostaje tajemnicą, choć historycy sztuki są zgodni, że styl wskazuje na Brukselę około roku tysiąc pięćsetnego. Pierwsza pisemna dokumentacja na ich temat pojawiła się w siedemnastym wieku, kiedy skatalogowano je jako część majątku pewnego arystokratycznego rodu z Francji. Odkryto je i poddano renowacji w połowie dziewiętnastego wieku. W latach dwudziestych John D. Rockefeller junior kupił kolekcję za ponad milion dolarów – moim zdaniem cena była raczej niewygórowana. Wielu historyków uważa te gobeliny za najwspanialszy przykład sztuki średniowiecznej na świecie.


Danielle Trussoni Angelologia

"Marmelada" z moreli i ciasteczka ratafiowe

sobota, 18 grudnia 2010

Deirdre Le Faye napisała wstęp oraz część biograficzną i historyczno-literacką, natomiast Maggie Black dokonała wyboru przepisów kulinarnych pochodzących z okresu georgiańskiego, a przystosowanych do wymogów współczesnej kuchni. Tak powstała doskonała Książka kucharska Jane Austen. Jak we wstępie podaje Deirdre Le Faye, niektóre z zamieszczonych w niej przepisów pochodzą z książek kucharskich, których właścicielki na co dzień spotykały się z autorką Rozważnej i romantycznej. Przepisy w książce podzielone są na pięć części – zgodnie ze zwyczajami kulinarno – obyczajowymi – Ulubione potrawy familijne, Podejmując przyjaciół, Pikniki i wizyty, Zaopatrując spiżarnię oraz Spotkania i kolacje. Znajdziemy w niej przepisy na takie potrawy jak: Pudding wołowy, Jaja z cebulą, czyli danie cebulowe, Zapiekanka z gołębiami, Koszyczki z kurczętami, Piwo świerkowe oraz Ciasteczka ratafiowe.

Obiad u pana Darcy’ego,
czyli obiad,
który się nigdy nie wydarzył

OBIAD Z 2 DAŃ ORAZ DESERU LUB PODWIECZOREK
WYDAWANY LATEM PRZEZ WIEJSKIEGO DŻENTELMENA
DLA 10-12 GOŚCI. KAZDE DANIE SKŁADA SIĘ Z 9 POTRAW.

Pierwsze danie
Centralne potrawy: biała zupa, a po niej płastuga, panierowany mostek jagnięcy, kurczęta z ozorami, potrawka z rzepy.
Potrawy po bokach i w rogach stołu: krewetki w maśle, szparagi po włosku, zapiekanka z makaronu, sola z winem i grzybami, brokuły na gorąco.

Drugie danie
Centralne potrawy: bażant a la Braise, ragout z selera z winem, pulpeciki, szynka pieczona w winie [na zimno].
Potrawy po bokach i w rogach stołu: szarlotka, „marmelada” z moreli, żółta galaretka, biszkopt w winie z kremem, lody.

Deser
Migdały, rodzynki, przetwory.

Podwieczorek
Herbata, negus, kordiał malinowy, ciastka z nadzieniem jabłkowym, wspaniałe ciasto, ciasteczka z lukrem, ciasteczka ratafiowe, sucharki neapolitańskie.


Maggie Black, Deirdre Le Faye Książka kucharska Jane Austen

Lubimy się bać! (...w każdym wieku)

piątek, 17 grudnia 2010

Gra rozpoczęta! Już od pierwszej strony powieści Rhiannon Lassiter, czytelnik czuje się nieco dziwnie… „koszmarnie” i „mrocznie”. Ale „koszmarnie” i „mrocznie” klimatycznie, zgodnie z zamierzeniami autorki. Powieść Wykreślone imię to thriller dla młodzieży – bo przecież lubimy się bać, będąc w każdym wieku – i zarazem świetna lektura dla rodziców.

Czwórka nastolatków wraz ze swoimi rodzicami przyjeżdża na wakacje do starego domu. Oprócz wzajemnych kłótni i nieporozumień towarzyszą im tajemnicze sytuacje, których wyjaśnienie przekracza granice logiki. Dom jest zamieszkały przez dziwne istoty „żyjące” na pograniczu halucynacji, obłędu i mrocznej rzeczywistości ciemnych pokoi.

Zakurzone regały na których leżą dziwne książki z powykreślanymi imionami bohaterów, są tylko wstępem do mającego nastąpić rzeczywistego koszmaru. W zawiązanym pudle z napisem „Dalila i jej trutnie” leżą nagie i pozbawione włosów i twarzy lalki, poza jedną – spoczywającą na tym makabrycznym stosie nagich ciał zabawek – której błękitne oczy z przerażającym uporem wpatrują się w otoczenie, a długie włosy oplatają ręce i nogi trupich lalek. Dalila, po uwolnieniu jej z zawiązanego pudełka, pojawia się w różnych miejscach starego domu, zaplątując w swoje długie włosy wszystko, co stanie na jej drodze. Kiedy ludzie odwracają od niej wzrok, rozpoczyna swoje harce.
Wszystko w tej grze ma swój iluzoryczny, a jednocześnie przerażająco prawdziwy porządek. Rzeczywistość zaciera się wraz z wydarzeniami...

Rhiannon Lassiter napisała Wykreślone imię w 2007 roku. Powieść została nominowana do wielu prestiżowych nagród – m.in. Guardian Fiction Prize. Najnowsza książka autorki trylogii Hex, nosi tytuł Ghost of a Chance.

Nad gęsto zalesionym zboczem krążą czarne sylwetki ptaków. W dole leży zarośnięty wodorostami górski staw. Jest zima i nagie gałęzie wznoszą się niczym zdeformowane ramiona ku ołowianemu niebu. Dookoła rozciąga się ponury i surowy krajobraz. Sterty liści zalegają między drzewami, tworzą zatory w strumieniach i gromadzą się, szeleszcząc i szumiąc, za samotnym domem stojącym na zboczu góry.
Jest to rozpadający się budynek z zamkniętymi okiennicami, poniżej którego znajduje się zapuszczony ogród, gdzie oplatające się wokół innych roślin powoje zajmują kolejne klomby. W spokojnej powierzchni ogrodowego stawu migoczą odbicia ptaków, by zniknąć zaraz w szarym otoczeniu. Z lasu dobiegają odgłosy zwierząt; we wnętrzu domu słychać drapanie dochodzące zza ścian i spod podłóg.

Rhiannon Lassiter Wykreślone imię

Poetycka impresja pamięci

czwartek, 16 grudnia 2010

Kilka przeżytych chwil do których wraca się po latach, są jak supełki na czerwonym sznurku albo zawiązane rogi chusteczki, które mają dar przypominania. A rozmyślanie o tych chwilach, to rozplątywanie supełków i rozwiązywanie rogów chusteczek.

Bohaterka powieści Wieczór, Ann Lord, na kilka godzin przed śmiercią rozplątuje zawiązane wiele lat wcześniej supełki i powraca myślami do tych wydarzeń, które stały się prawdziwym „sercem” jej życia. Miłość połączona z bólem okryła cieniem lata, które nastąpiły po tych krótkich momentach miłosnej gorączki. Obrazy wyłaniają się z mroków pamięci Ann poprzez miraże i sny, i zaczynają określać prawdziwą rzeczywistość pragnień i tęsknot kobiety.

Ta poetycka impresja pamięci maluje się jak obraz. W opowieści o miłości trudnej, o cierpieniu, jakie jej musi towarzyszyć, a jednocześnie rozświetla się sama we własnych przedstawieniach i na przekór śmierci istnieje tak, jakby nie była wspomnieniem, lecz teraźniejszością.

Susan Minot studiowała pisarstwo kreatywne oraz malarstwo. Urodziła się w Bostonie w roku 1956 roku. Jest współautorką dwóch scenariuszy filmowych – Ukrytych pragnień Bernardo Bertolucciego oraz Wieczoru, do którego scenariusz napisała wraz z Michaelem Cunninghamem. Muzykę do filmu skomponował Jan A.P. Kaczmarek, a główne role zagrały Claire Danes, Meryl Streep, Vanessa Redgrave, Glenn Close oraz Toni Collette.

Wszystko widziała teraz ostrzej i wyraźniej. Na ścianie poruszały się przypominające szkielety cienie, które ciągle coś sobie przekazywały. Miała wrażenie, że jej ciało zostało rozrzucona na tysiącach łóżek w tysiącach pokoi z przeszłości. Bardzo się zmieniła – jakby została rozcięta na pół i otwarta. W materacu trzepotały pióra dzikiego ptaka.
Susan Minot Wieczór

"Trzy kobiety z Westport"

niedziela, 12 grudnia 2010

Gdy Joseph Weissmann rozwiódł się z żoną, miał siedemdziesiąt osiem lat, a ona siedemdziesiąt pięć. O swojej decyzji powiadomił ją w kuchni ich mieszkania na dziesiątym piętrze dużego eleganckiego budynku przy Central Park West z przełomu ubiegłego wieku, gdzie na ścianach wciąż lśniły bielą pierwsze kafelki. Joseph, wśród kolegów z pracy znany jako Joe, ale dla żony zawsze „Joseph”, użył sformułowania „nieprzezwyciężalne różnice”, wywołując na jej twarzy wyraz konsternacji.
(…)
Nieprzezwyciężalne różnice Joego miały na imię Felicity…

Takimi oto słowami rozpoczyna się nowa powieść amerykańskiej pisarki Cathleen Schine – Trzy kobiety z Westport. Ta współczesna wersja Rozważnej i romantycznej Jane Austen, nie ma w sobie nic z taniej kalki tekstu dziewiętnastowiecznej powieści. Pomimo tego, iż jej akcja koncentruje się wokół wydarzeń o takich samych treściach wzorcowych, pozostaje całkowicie oryginalna opisowo, z wyjątkowym klimatem współczesnego Connecticut. Język Trzech kobiet z Westport to wielkie umiłowanie detali, ironii, subtelności przemyśleń bohaterek pozostających w wyjątkowych i niełatwych relacjach, odzwierciedlających ich różne charaktery. Romantyczna Miranda to jednocześnie wulkan energii, entuzjastycznie nastawiona do każdego przejawu afirmacji życia w codziennych relacjach z ludźmi i rozsądna, skrupulatna, zachowująca nieustanną powagę sytuacji Anna – całkowite przeciwieństwo siostry. Życie w małym domku na wsi, przynosi kobietom wiele zaskakujących i odmieniających dotychczasowe życie chwil. Chwil, które oprócz tego, że niosą ze sobą pewne wyrzeczenia i trudności, to także są źródłem nieznanego do tej pory szczęścia i wielkiej przyjemności pozostawania we wzajemnym towarzystwie osób, które różni bardzo wiele, a jednocześnie łączy wyjątkowo silna więź wzajemnego porozumienia.

Wielka przyjemność literatury, znalazła swoje uzasadnienie w lekturze powieści Cathleen Schine w każdym aspekcie – języka, opisów świata, relacjach bohaterów i temacie – wdzięcznym podziękowaniu Jane Austen za stworzenie świata, w którym nic się nie dzieje bez przyczyny, a życie ciągle pozostaje filigranową koronką o pięknych wzorach, delikatną w dotyku i mocną, niczym jedwabna nić.

„Trzy kobiety z Westport” to mądra, zgrabnie skonstruowana i poruszająca do głębi powieść. Jest hołdem złożonym Jane Austen i łączy w sobie wszystkie charakterystyczne dla jej prozy cechy: satyryczny obraz społeczeństwa, sarkastyczny dowcip, delikatny urok, plastyczny język i zamiłowanie do szczegółu. Schine to autorka, która z całą pewnością kocha czytanie równie mocno, jak pracę pisarki.
„The New York Review of Books”

Amerykańska stacja HBO na podstawie Trzech kobiet z Westport przygotowuje serial telewizyjny, który - miejmy nadzieję - niebawem będziemy mogli oglądać.

Literatura nieliteracko, ale w służbie prawdy

sobota, 11 grudnia 2010

Wydawnictwo „Czerwone i Czarne” w serii Powiększenia prezentuje rozmowę Renaty Kim z Jackiem Poniedziałkiem. To wywiad-rzeka w którym znajdziemy okruchy dzieciństwa i młodości aktora, dwa teatry – Krystiana Lupy i Krzysztofa Warlikowskiego, nagiego Hamleta, Kruma, Oczyszczonych i Anioły w Ameryce.
Poznamy fascynacje i namiętności… i obnażenia.

Nigdy nie zapomnę chwili, to był jakiś 1990 rok, kiedy szliśmy razem z moim partnerem przez Rynek w Krakowie, ogródki przed kawiarniami były pełne ludzi i nagle znajomy wrzasnął: „Pedały, gdzie idziecie?”. Czułem wstyd. To było tak, jakby ktoś krzyknął w czasie okupacji: „Żyd!”. Miałem instynktowne skojarzenie z Chinami czy Kambodżą, gdzie dyktatura publicznie lżyła ludzi. Czułem się obnażony. Wściekłość mieszała się z poczuciem winy.

…Ale także o tym, co w życiu jest najważniejsze, co sprawia najwięcej radości, co wywołuje lęk. A w finale – dlaczego Jacek Poniedziałek zgodził się na powstanie tej książki.
Literatura nieliteracko, ale w służbie prawdy. Polecam!