The Man Booker Prize 2011

czwartek, 28 lipca 2011

We wtorek, 26 lipca, została ogłoszona długa lista powieści nominowanych do Man Booker Prize 2011. Pięcioosobowe jury, pod przewodnictwem Stelli Remington dokonało wyboru tytułów spośród 138 książek. Krótka lista zostanie ogłoszona 6 września na konferencji prasowej, która odbędzie się w siedzibie Man Group w Londynie. Nazwisko laureata poznamy we wtorek, 18 października, podczas uroczystego obiadu w Guildhall. Ceremonię przyznania tej prestiżowej nagrody literackiej – jak co roku – będzie transmitowała telewizja BBC.

Oto lista nominowanych:

Julian Barnes The Sense of an Ending
Sebastian Barry On Canaan's Side
Carol Birch Jamrach's Menagerie
Patrick deWitt The Sisters Brothers
Esi Edugyan Half Blood Blues
Yvvette Edwards A Cupboard Full of Coats
Alan Hollinghurst The Stranger's Child
Stephen Kelman Pigeon English
Patrick McGuinness The Last Hundred Days
A.D. Miller Snowdrops
Alison Pick Far to Go
Jane Rogers The Testament of Jessie Lamb
D.J. Taylor Derby Day

Zdaniem brytyjskiego dziennika “The Guardian”, tegoroczną nagrodę otrzyma Alan Hollinghurst za powieść The Stranger's Child.
Pisarz otrzymał już Bookera w 2004 roku, za Linię piękna.

Źródło informacji: www.themanbookerprize.com

Pocztówka z wakacji

piątek, 8 lipca 2011

Są takie zdjęcia, które wywołują śmiech, strach, przerażenie; które przygnębiają lub sprawiają, że czujemy się mali w obliczu ogromu wszechświata, albo wywołują w odbiorcy poczucie osamotnienia bądź tęsknoty za czymś jedynym, w pełni zrozumiałym tylko dla jednej duszy.
Są też i takie, od których nie można oderwać wzroku, których magnetyczna siła przyciąga spojrzenia i wymusza uwagę. Może zupełnie nieświadomie autor – tak jak w jednej z powieści Agathy Christie – sfotografował ten moment, w którym podszewka rzeczywistości za sprawą nie do końca nam poznaną, unosi się ku niebu jak mgła zasłaniająca słońce.

Zwyczajna czarno-biała fotografia z wakacji. Pozbawiona naturalnych kolorów: błękitu morza, złota piasku czy ostrego różu bluzy z kapturem. W oddali ludzie zajęci rozmową i wysokie grzbiety fal. Na pierwszym planie Ona i On. Widzieliście kiedyś obraz Wojciecha Siudmaka – Idyll? Twarz kobiety ze złoto–białymi piórami i mężczyzny – kamiennego herosa skał i planet, kiedy skłaniają się do pocałunku.
Na tej czarno-białej fotografii, pocałunek już trwa. Spod kaptura kobiety, wysuwają się jasne kosmyki włosów. Zarost na twarzy mężczyzny, przypomina o sile i niezłomności. Spotykają się ze sobą dwa światy. Po jednej stronie stanowczość, po drugiej oczekiwanie. Miłość wcale nie potrzebuje kolorów, aby stała się widzialna. To nie jest zdjęcie przedstawiające kobietę i mężczyznę. To jest portret zakochania. Jeśli ktoś chciałby zobaczyć, jak wygląda zakochanie, to proszę spojrzeć na tą fotografię. A jeśli jeszcze mamy wątpliwości, co do interpretacji, to przyjrzyjmy się tym zamkniętym powiekom. Zamkniętym w obawie, aby szczęście, które przed sekundą ujrzały nagle nie zniknęło, tym ustom, które przedstawiają jeszcze subtelną namiętność, jeszcze w pąku, jeszcze przed pełnym rozkwitem.
Urok tego zbliżenia, nie ustępuje niczym w pocałunkach uwiecznionych na płótnach wielkich mistrzów – Gustava Klimta, czy Francesco Hayeza. Miłość ogarnia plażę, niebo i niespokojne morze. Przenosi się na jak zapach kwiatów. Zaraża. Doris Lessing w swojej powieści z 1996 roku, zatytułowanej Znów ta miłość, przedstawia to najważniejsze z uczuć jako rozprzestrzeniającą się chorobę, która dotyka bohaterów książki. Jeśli każde zakochanie będzie wyglądało tak, jak to ze zdjęcia – chorujmy wszyscy, bez wyjątku!

PS
Nad morzem nigdy jeszcze nie było tak cudownie, jak tego lata.

Mam zaszczyt znać kobietę i mężczyznę z fotografii.
Dziękuję Wam za ten cudowny czas, w którym lody w waflu zabieraliśmy ze sobą i ciągle jedliśmy zupę pomidorową… za najlepszą jazdę pociągiem i najgorszą autobusem… i za gorące pączki, które wcale nie były gorące:)

Dziękuję za Waszą obecność:)