Orange Prize for Fiction 2012 – the shortlist

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

17 kwietnia w Londynie została ogłoszona krótka lista książek nominowanych do Orange Prize for Fiction 2012. Jest to już siedemnasty rok istnienia tej międzynarodowej nagrody.
30 maja, podczas uroczystości w Sali Balowej Royal Festival Hall w Londynie, laureatka otrzyma czek oraz statuetkę Bessie.

W skład tegorocznego jury wchodzą:
Joanna Trollope – przewodnicząca, Lisa Appignanesi, Victoria Derbyshire, Natalie Haynes oraz Natasha Kaplinsky.
A oto sześć książek, które znalazły się na krótkiej liście:

Esi Edugyan - Half Blood Blues
Anne Enright - The Forgotten
Georgina Harding - Painter of Silence
Madeline Miller - The Song of Achilles
Cynthia Ozick - Foreign Bodies
Ann Patchett - State of Wonder

Źródło informacji:

Wokół Jamesa – obietnica, portret i inspiracja

wtorek, 24 kwietnia 2012

Kiedy w rozmowach na temat literatury anglosaskiej, dotyka się tematu twórczości Henry’ego Jamesa, powstaje w świadomości pewna pusta przestrzeń, niezapełniona wiedzą na temat jego powieści i nowel. Henry James jest chyba jednym z najbardziej niedocenionych i nieznanych klasyków literatury w Polsce. Bardzo często na portalach internetowych i blogach osób piszących o literaturze, można spotkać lakoniczne teksty dotyczące jego twórczości, lub też recenzujące jego – najczęściej – powieści. Często też autorzy takich recenzji przyznają się do tego, że autor nie przemówił na tyle do ich świadomości, żeby wzbudzić zachwyt i tym samym sięgnąć po kolejną pozycję pisarza. Piętrzące się trudności z recepcją prozy Jamesa w Polsce, zdają się mieć swój początek w samej kompozycji dzieł. Zarówno sam temat utworów jak i charakterystyka bohaterów wydaje się być zbyt drobiazgowa, nagromadzenie szczegółów zbyt duże, a opisywane detale bez większego znaczenia zarówno fabularnego, jak i interpretacyjnego. Dodatkowo język powieści jest skomplikowany, zdania niewyobrażalnie długie, pełne niuansów, inwersji tematycznych i znaczeniowych, przez co język staje się bardziej hermetyczny i niezrozumiały. Spotkałem się również z zarzutami zbytniej idealizacji świata przedstawionego, olbrzymiego dystansu, jaki wytwarza powieść względem czytelnika oraz barier, prawie niemożliwych do pokonania w przypadku próby interpretacji charakterów i zachować bohaterów powieści Jamesa.

Rzeczywiście, należy przyznać rację czytelnikom w tym zakresie, w którym wspominają oni o trudnościach w odbiorze prozy pisarza. Wszystkie powieści, które wyszły spod pióra Henry’ego Jamesa wymagają od czytelnika wyjątkowego skupienia i poświęcenia im całej swojej uwagi. James – jak sam określił w liście do swojego brata Williama – nigdy nie będzie pisarzem dla mas. Czytelnictwo XXI wieku, bardzo często jest niestety czytelnictwem masowym, takim, które nastawione jest na stosunkowo szybkie przeczytanie w miarę prostego tekstu. Proza czytelnika tego wieku powinna zawierać informacje łatwo przyswajalne i przede wszystkim powinna spełniać wymóg krótkotrwałego procesu myślowego – co jest niezwykle często podyktowane posiadaniem małego nakładu czasowego, który ma zostać przeznaczony na przeczytanie owego tekstu. Jeśli chodzi o twórczość Jamesa – ani w pierwszym, ani w drugim przypadku nie spełnia ona wymogów współczesnego czytelnictwa… i spełniać nie może. Tak, więc zasada wygłoszona przez jej autora pozostaje nadal aktualna, pomimo przeszło stu lat od jej wyartykułowania.

Na całe szczęście to, co ocala twórczość Jamesa od zapomnienia, to doskonałe ekranizacje jego literatury. Począwszy od The Turn of the ScrewW kleszczach lęku, przez niezwykły Portret damy w reżyserii Jane Campion (1996) i Skrzydła gołębicy (o zaskakującym tytule Miłość i śmierć w Wenecji) Iaina Softleya z 1997 roku, a kończąc na ekranizacji powieści The Golden Bowl w reżyserii Jamesa Ivory’ego z roku 2000 (film ten, nie wiedzieć czemu otrzymał polski tytuł Złota).
Należy pamiętać, iż nośnik obrazu jest niezwykle silnym i atrakcyjnym bodźcem również dla współczesnego czytelnika.

Nie jest też tak, że Henry James jest zupełnie w Polsce nieczytany. Ma on swoje wąskie grono zagorzałych odbiorców, którzy co pewien czas wracają do swoich ulubionych tekstów – przykładem może być znacząca i ciągle rosnąca popularność powieści Portret damy, która była wielokrotnie wydawana przez różne wydawnictwa. Zeszły rok wydaje się pozostawać wyjątkowym, jeśli chodzi o polski przekład późnych powieści pisarza. W pierwszej połowie roku (19 kwietnia) wydawnictwo Prószyński i S-ka wydało nigdy wcześniej nieprzetłumaczoną powieść autora Placu Waszyngtona, zatytułowaną Złota czara. Niespełna pół roku później, bo 13 października, nakładem tego samego wydawnictwa ukazała się inna powieść autora, również po raz pierwszy w polskim tłumaczeniu – Skrzydła gołębicy. Obie powieści należą do trzeciego okresu pisarskiego Henry’ego Jamesa, zwanego „fazą główną”, do której oprócz tych dwóch wymienionych należy jeszcze powieść Ambasadorowie z 1903 roku. Twórczość Jamesa z tego okresu zaliczana jest przez historyków i literaturoznawców do najbardziej złożonej i skomplikowanej znaczeniowo w perspektywie całej jego twórczości pisarskiej. 

Również w zeszłym roku ukazała się w Polsce wyjątkowa pozycja, dotykająca problemu recepcji Henry’ego Jamesa na świecie – jako pisarza, estety, członka rodziny, badacza relacji międzyludzkich i społecznych modeli, ludzkiej psychiki i modelu zachowań, a nade wszystko kosmopolity o duchowości i etyce pozbawionej religijnego dogmatyzmu.
Książka pani profesor nauk humanistycznych Mirosławy Buchholtz, zatytułowana Henry James i sztuka auto/biografii, odsłania nie tylko warsztat pracy pisarza, ale także jego zamiłowania, zainteresowania oraz inspiracje. Pokazuje Henry’ego Jamesa pośród uwarunkowań ekonomicznych oraz rodzinnych, a przez to także emocjonalnych. Jeśli czytelnikowi dzieł Jamesa zależy na bliższym poznaniu środowiska, w jakim żył, rozwijał się i tworzył autor doskonałej noweli Daisy Miller, ta książka powinna być dla niego lekturą obowiązkową. Pomoże poznać i zrozumieć mechanizmy, jakie działały wokół Jamesa i odkryć człowieka, któremu zawdzięczamy pojęcie centralnej świadomości w dziele literackim.

Warto wspomnieć również o innej książce pod redakcją pani profesor, która została opublikowana w roku 2005 przez Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Filmowe gry z twórczością Henry’ego Jamesa – bo taki tytuł nosi wspomniana książka – zawiera doskonałe teksty siedemnastu wykładowców akademickich, analizujące ekranizacje dzieł autora Bostończyków.

Obydwie książki gorąco polecam:)

J.K. Rowling – „The Casual Vacancy”

niedziela, 22 kwietnia 2012

Jak poinformowało wydawnictwo Little, Brown & Co, w czwartek 27 września br. ukaże się nowa powieść J.K. Rowling - The Casual Vacancy. Książka będzie miała swoją premierę jednocześnie tego samego dnia na całym świecie – w formie tradycyjnej (w twardej oprawie), elektronicznej, na płytach CD oraz jako audiobook.

Powieść ma być utrzymana w konwencji kryminalnej. Akcja książki będzie się rozgrywała w pozornie idyllicznej angielskiej wsi Pagford, ze starym opactwem i brukowanym placem w jej centrum. Głównym tematem będą okoliczności nieoczekiwanej śmierci członka rady parafialnej Barry Fairweathera oraz konflikty, w które zamieszani są mieszkańcy wioski. Wydarzenia mają ukazać stan wojny, jaką toczą ze sobą nauczyciele i uczniowie, żony i mężowie oraz mieszkańcy – biedni z bogatymi.
Piękno angielskiej wsi, będzie skrywało dwulicowość bohaterów, a śmierć jej mieszkańca stanie się katalizatorem ludzkiej manipulacji.  

Powieść The Casual Vacancy, będzie pierwszą powieścią J.K. Rowling napisaną dla dorosłych. Ma zaskakiwać czarnym humorem i skłaniać do myślenia.


Szaleństwo jak mgła. Susan Hill – „Kobieta w czerni”

sobota, 21 kwietnia 2012

Wszystko się zaczyna od opowieści. Od opowieści przy kominku w pewien wigilijny wieczór. Wracając myślami do czasów swojej młodości, Arthur Kipps, notariusz jednej z londyńskich kancelarii snuje opowieść o duchach. A właściwie o jednym duchu – duchu kobiety w czerni. Będąc młodym prawnikiem, Arthur dostaje od swojego przełożonego polecenie przejrzenia i uporządkowania dokumentów, jakie pozostawiła po sobie właścicielka okazałego domu na Węgorzowych Moczarach – pani Alice Drablow. Mężczyzna wyjeżdża z Londynu do małego targowego miasteczka Crythin Gifford. W trakcie podróży pociągiem poznaje bogatego właściciela ziemskiego Samuela Daily’ego, do którego – czego później dowie się młody mężczyzna – należy większa część miasteczka. Kiedy przybywa na miejsce jest jeszcze pełen werwy, chęci i sił do wykonania czekającej go pracy.

Na pogrzebie pani Draglow zjawia się kobieta w czarnej, szeleszczącej sukni. Jej twarz wygląda młodo, ale jednocześnie sprawia wrażenie bardzo wyniszczonej przez nieznaną chorobę. Przez pożółkłą skórę, prześwituje trupia bladość kości. Wypływające z otchłani oczodołów spojrzenie kobiety wraz z głęboką czernią jej stroju, przywodzi na myśl najdotkliwszy smutek, a zarazem najgęstszy mrok, jaki można sobie wyobrazić. Arthur Kipps postanawia poznać tożsamość kobiety w czerni. Uczestnicząc w pogrzebie, jeszcze nie jest świadom, z jakimi demonami będzie musiał się zmierzyć i jakie szaleństwo będzie chciało mu przeszkodzić w odkryciu prawdy. 

Powieść Susan Hill – Kobieta w czerni – z 1983 roku, wpisuje się w bogatą, literacką tradycję opowieści o duchach. Utrzymana w konwencji powieści Daphne du Maurer, zawiera również elementy prozy Edgara Allana Poe, które nadają jej charakter podobny czarnemu romantyzmowi. Szaleństwo przybiera postać nierealnego widma, które opada wraz z mgłą na bohatera powieści. Jest lepkie, maziste, gęste; nie pozwala się przeniknąć przez racjonalny umysł. O ile widmo znika, jego skutki pozostają trwałe i niezaprzeczalne. Strach towarzyszący bohaterowi, posiada wymiar jednocześnie irracjonalny i rzeczywisty. Enigmatyczna klątwa, rzucona przez tytułową kobietę w czerni na dom na Węgorzowych Moczarach i na całe miasteczko Crythin Gifford, oparta jest na cierpieniu, niesprawiedliwości, okrucieństwie, a w konsekwencji właśnie na szaleństwie, które wymyka się nawet magicznym rytuałom. Uzasadnienie strachu, który odczuwa Arthur Kipps przed wspomnieniami wydarzeń związanych z domem na Węgorzowych Moczarach, jest bardzo rzeczywiste z uwagi na działanie klątwy, z jednej strony na jej wykraczanie poza konkretne miejsce, a z drugiej na jej skupieniu się na niezawinionym uczestniku historii rodziny kobiety w czerni – Jennet Humfrye. Koncentracja złych wydarzeń ma swoje źródło w dramatycznej i tragicznej historii życia i śmierci dziecka. Wszystkie te elementy sprawiają, że klimat powieści Susan Hill jest przesycony grozą, tajemniczością, poczuciem lęku oraz obłędem – rozmytym i zacierającym obraz rzeczywistości niczym mgła. 

Warto wspomnieć, że teatralna adaptacji Kobiety w czerni, nie schodzi ze sceny londyńskiego West Endu od 1989 roku.

To, co może być dziełem, pozostaje w cieniu. Alice Munro – „Kocha, lubi, szanuje…”

niedziela, 15 kwietnia 2012

Zaczyna się od Johanny i mebli, które mają zostać przewiezione pociągiem. Są „prawie nowe”, w bardzo dobrym stanie i kobieta ma nadzieję, że w równie dobrym zostaną dostarczone na miejsce, bez otarć i zarysowań. Gdyby nie fałszywe listy, mebli nie trzeba by było nadawać koleją. Jahanna, z tego samego powodu zmyślonych listów, kupiła „U Milady” brązową wełnianą sukienkę – drogą, nawet za drogą dla Johanny, ale przecież czego nie robi się dla prawdziwego uczucia?
Dla Jinny, rzeczywistość zyskuje nieco inny wymiar po diagnozie lekarza. Słońce niemiłosiernie pali. Lepiej zostać w półcieniu i w samochodzie, niż wyjść z niego i rozmawiać z ludźmi. Kiedy nieznany chłopak proponuje dojrzałej kobiecie odwiezienie jej do domu, a ta zgadza się, rzeczywistość nieoczekiwanie powraca – przynajmniej na chwilę – do swojego wcześniejszego wymiaru.
Dla czytelnika opowiadanie może być ciekawe, nudne, fascynujące, może wywoływać łzy, uśmiech na twarzy, albo też złość. Może również wywołać oburzenie i spowodować, że czytelnik obrazi się na autora. A zwłaszcza, jeśli opowiadanie jest o tym konkretnym czytelniku. Dodatkowo to, co w nim jest napisane na jego temat, nie jest godne pochwały – nawet wtedy, kiedy jest tylko literacką fikcją... Takie opowiadanie może spowodować, że czytelnik poczuje się dotknięty.

Rozważania o kamieniu, na dzień przed Zmartwychwstaniem

sobota, 7 kwietnia 2012

Trzy niewiasty, o których mówi dzisiejsza Ewangelia, pamiętały dobrze o ciężkim kamieniu, którym zostało zamknięte wejście do grobu. Ten kamień, o którym myślały i o którym rozmawiały następnego dnia idąc do grobu, symbolizował także ciężar, jaki przygniatał ich serca. Kamień, który oddzielił Umarłego od żyjących, kamień kresu życia, ciężar śmierci.

Niewiasty, które wczesnym rankiem po szabacie szły do grobu, nie rozmawiały o śmierci, ale o kamieniu. Kiedy przybyły na miejsce, stwierdziły, że kamień nie zastawia już wejścia do grobu. Został odsunięty.

… wigilia paschalna – dzień następujący po Wielkim Piątku jest dniem wielkiego Oczekiwania. Jest Wigilią Paschalną: dniem i nocą oczekiwania Dnia, który Pan uczynił.

Błogosławiony Jan Paweł II, rozważania Wielkiej Soboty – Modlitwy i rozważania na każdy dzień roku

Niechaj te Święta Wielkanocne będą dla każdego okazją do spędzenia czasu, pozwalającego na znalezienie właściwych rozwiązań, podjęcie dobrych postanowień i zrozumienia własnych pragnień, potrzeb i lęków. Niech staną się również początkiem zrozumienia istoty nieistniejącej samotności. Nigdy przedtem, teraz i nigdy później – w obliczu teologii Zmartwychwstania – samotność nie istniała, nie istnieje i istnieć nie będzie.

Zdrowych i radosnych świąt Wielkanocnych, pełnych pogodnych i konstruktywnych myśli:)

Wesołego Alleluja!

„Dla naszego pokolenia szklanym pantofelkiem jest prezerwatywa” – Chuck Palahniuk – „Fight Club"

wtorek, 3 kwietnia 2012

Bohaterem powieści Podziemny krąg jest trzydziestoparoletni mężczyzna, cierpiący na bardzo wyjątkową formę bezsenności. Lekarz jako formę terapii, proponuje mu uczestnictwo w różnego rodzaju grupach wsparcia. Mężczyzna zaczyna angażować się w spotkania, na których ludzie próbują pomóc sobie w przeżyciu ekstremalnych doświadczeń. Intensywne bodźce zmuszają bohatera do analizy własnej sytuacji i w pewnym stopniu go uzależniają. Mężczyzna zaczyna w swojej podświadomości szukać doświadczeń, które w bardzo agresywny i imperatywny sposób będą uzupełniać jego pragnienie poczucia życia, potrzeby dotyku przemijania i istnienia w określonej chwili. Bohater poznaje dwie osoby, będące dla niego kimś zupełnie innym niż koledzy z pracy, czy rodzina. Pierwszą z wymienionych osób jest kobieta, Marla Singer – postać tyleż enigmatyczna, co prostolinijna, do której mężczyzna z czasem zaczyna żywić intensywniejsze uczucia. Drugą osobą jest spotkany na plaży Tyler Durden.

Eric-Emmanuel Schmitt – „Kobieta w lustrze”. Wilk, psychoanaliza i millefiori

niedziela, 1 kwietnia 2012

Trzy różne historie, trzy kobiety, dzieli ich wiele lat, ale łączy jedna myśl. Przeświadczenie, że życie w które wkraczają, tak naprawdę nie jest ich życiem.
Brugia – XVI wiek. Anne jest młodą dziewczyną, która ucieka sprzed ołtarza. Philippe miał być dla niej mężem wymarzonym, opiekuńczym, troskliwym. Miał ofiarować dziewczynie przyszłość, o jakiej marzyła niejedna mieszkanka Brugii. Tylko, że te wszystkie pragnienia i marzenia, nie były pragnieniami i marzeniami Anne. Dziewczyna podczas zamieszania, jakie powoduje nieszczęśliwe zbicie zwierciadła podczas przygotowań do zaślubin, ucieka z domu i chroni się w pobliskim lesie. Kontakt z przyrodą pozwala Anne na odkrycie fascynującego ją życia, którego nieustanny strumień przenika wszystko co oddycha, co zostało stworzone, czego pierwiastek istnienia dawał o sobie znać w ciągu wielu wieków trwania świata. Dziewczyna poznaje mnicha – Braindora, by później poznać Pismo Święte, związać się z beginkami i zamieszkać razem z nimi. Przeznaczenie pozwala dziewczynie rozwijać się pod wpływem nauk mnicha oraz grande demoiselle beginek. Po ocaleniu Brugii od napaści wilków, dziewczyna zostaje okrzyknięta świętą „dziewicą z Brugii”. Ale nie wszystkim mieszkańcom podoba się takie życie, jakie prowadzi dziewczyna. Nie każdy potrafi zrozumieć nieskrępowane myśli, słowa i działania Anne, a jej mistycyzm może budzić w wielu umysłach chaos, wprowadzając do nich założenia i przekonania, z których interpretacjami szesnastowieczna rzeczywistość nie potrafi sobie poradzić.