Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cząstki elementarne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cząstki elementarne. Pokaż wszystkie posty

„Dwuznaczne jest wszystko prócz bieli.”

sobota, 27 sierpnia 2011

Elaine Risley jest malarką, która wraca po latach do Toronto na swoją retrospektywną wystawę, mającą odbyć się w klimatycznej galerii A-Wersje. Wraz z powrotem do miasta, w umyśle kobiety wracają obrazy z lat dzieciństwa. Powstaje szereg wspomnień, który nakładając się na doświadczenia Elanie jako dziecka i młodej kobiety, zyskuje uobecnienie i przedstawienie w obrazach powstałych na przestrzeni lat. Powroty do przeszłości stają się nierozerwalnym połączeniem osób trzech przyjaciółek, z których jedna – Cordelia – staje się epicentrum wydarzeń emocjonalnych i sumą doświadczeń malarki. Okrucieństwo, jakiego doświadczyła mała Elanie ze strony koleżanek, w późniejszym okresie przyniesie kobiecie nie tylko umiejętność zdystansowania się do świata i otaczających ją ludzi, lecz również sprawi, że wyjdzie ona z roli ofiary i wcieli w rolę oprawcy. Zmiana tych ról, stanie się niemalże naturalnym porządkiem rzeczy i tylko wrodzona łagodność i zdolność wyczuwania emocji ochronią ją przed dalszym odgrywaniem roli tej, która zniewala, więzi i kontroluje umysł innych ludzi.

Zło nie jest zarezerwowane tylko dla dorosłych.

Wychodząc z takiego założenia, rysuje się przed obserwatorem sytuacja, w której można dostrzec silny wpływ dzieciństwa i przeżyć, które są jego udziałem - są w nim zakorzenione, stanowią początek wszystkich emocji, które mają następować później. Cień, jaki rzucają, dotyka w życiu Elanie każdej sfery jej dorosłego życia. Oczekiwania, pragnienia, rozczarowania, a nawet odczuwalny ból, zostają utożsamione z doświadczeniami stykania się w dzieciństwie się z okrucieństwem osobowości Cordelii, a także jej zasadniczego wpływu, na kształtowanie się sposobu myślenia przyszłej malarki.

Powieść Margaret Atwood Kocie oko sama w sobie jest literackim obrazem sztuki współczesnej, w którym nakładają się na siebie odczucia i emocje dorosłej kobiety oraz małej dziewczynki, połączone ze sobą i przefiltrowane przez pamięć o doznawanym i okazywanym okrucieństwie.
Sytuacja, w której jedna osoba głęboko i silnie obejmuje drugą w pasie, tak aby dłoń tej obejmującej znalazła się na brzuchu obejmowanej, po czym następuje silne przyciąganie – w takiej chwili brakuje oddechu, a ruchy są zniewolone i skrępowane. Taki obraz stanowi intensywne połączenie z doświadczeniami Elaine. Po zwolnionym uścisku następuje stabilizacja oddechu i powrót do odzyskiwania własnej, już nie takiej jak kiedyś – nienaruszalnej – przestrzeni. Doświadczenie wpływa na odbiór rzeczywistości, na wrażenie, jakie on wywołuje i na emocje, jakie towarzyszą temu spotkaniu.

Kocie oko to talizman chroniący przed rzeczywistością. Talizman, który miał ochronić małą Elaine przed okrucieństwem, przed bólem, rozpaczą i rozczarowaniem. Ta szklana kulka straciła swoją moc z chwilą, w której dziewczyna zmienia przypisaną jej na początku przez autorkę rolę. Kiedy przestaje być ofiarą. Czarodziejską moc zyskują obrazy, które tworzy kobieta. Zaklinają rzeczywistość, rzucając zaklęcia prawdomówności i szczerości na wszystkich tych, którzy je oglądają, a wcześniej byli w jakiś sposób połączeni z Elaine.
Barwy odkrywają rzeczywistość, w której dwuznaczne jest wszystko, prócz bieli.

Margaret Atwood napisała Kocie oko w roku 1988. W roku 2000 otrzymała Nagrodę Bookera za powieść Ślepy zabójca. Już od wielu lat jest wymieniana jako jedna z najpoważniejszych kandydatek do literackiej Nagrody Nobla. W zeszłym roku Wydawnictwo Znak wydało ostatnią powieść pisarki, zatytułowaną Rok Potopu.

Wieża, Dziesiątka Mieczy i Kochankowie.

czwartek, 5 sierpnia 2010

Co się dzieje z ziemią, kiedy powstaje skomplikowany miłosny trójkąt? Poetka i dwoje fizyków zakochują się w sobie.

Zakochują się w jej poetyckim widzeniu świata, świetle rozumu płynącym z duchowości i w samym świecie, który pod naciskiem jej słów rozszczepia się. A ona jest zakochana w ich zakochaniu. Jednocześnie kocha i nie znosi ich nieistniejących kłamstw. Ich budowa świata uczuć, to budowa wieży z cząstek elementarnych. Wieża stoi, bo nic w niej do siebie nie pasuje – jeśli zacznie pasować, wtedy będzie można ją zniszczyć. Jeszcze nic się nie dzieje, ale wieża z karty Tarota zapowiada nadejście katastrofy. Jest też Dziesiątka Mieczy oraz Śmierć. Wszystko jest układanką pasującą do siebie jedynie kształtem - obraz musi pozostać nieczytelny. Jeśli z jakichś przyczyn, wizja układanki stanie się wyraźna i zacznie odsłaniać swoją treść, wtedy stanie się matematyką dyskretną, a więc wszystko stanie się przeliczalne.
Omnia nuda et aperta.

Co się stanie, jeśli taki temat zostanie rozbity na molekuły, a z nich wyciekną atomy? Taki proces można zaobserwować w powieści kwantowej („The Times”) Jeanette Winterson.

PS
Nie byłoby tych kilka słów o książce Dyskretne symetrie, gdyby nie pytanie mojego bratanka – Dlaczego nie napiszesz…?
Było to w kilka dni po sztormach. Pierwszym prawdziwym – na Bałtyku, i drugim – trwającym w powieści.