
Zimno! to wymyślona powieść fikcyjnego pisarza – Karanuka. Zarówno książka, jak i sam autor, odgrywają pewną zasadniczą rolę w przesympatycznej powieści Debry Ginsberg – Ślepe posłuszeństwo. Jest to historia o miłości do literatury, i o wymarzonej pracy w agencji literackiej, o powieściach doskonałych… i o Ślepym posłuszeństwie.
Angel Robinson udaje się dostać pracę w słynnej agencji literackiej, której właścicielką jest ekscentryczna i tajemnicza Lucy Fiamma. Pośród ogromnej ilości tekstów nadsyłanych do agencji, Angel musi wybrać te najlepsze. Te, które na rynku wydawniczym mają szansę stać się bestsellerami. W ogromnym nawale pracy i narastającym z dnia na dzień stresie, udaje jej się dostrzec tekst Damiana Vero zatytułowany Parco Lambro, a także anonimowy pierwszy rozdział Ślepego posłuszeństwa, przysłany przez „następną gwiazdę, gotową zająć miejsce na (…) literackim firmamencie”. Kolejne rozdziały tajemniczej powieści odsłaniają intymne szczegóły z życia... Angel.
Kto jest autorem tekstu? Czy ukochany Malcolm – pisarz poznany w księgarni, w której niegdyś pracowała Angel Robinson – snuję tą nić dziwnych, wymyślonych/realnych zbiegów okoliczności i przelewa je na papier?
Ta debiutancka powieść Debry Ginsberg jest porównywana zarówno przez czytelników, jak i przez krytyków, do książki Lauren Weinberger Diabeł ubiera się u Prady.
W zimne i ciemne zimowe wieczory jest wymarzoną lekturą, trzymającą w napięciu od pierwszej, do ostatniej strony.
Nie trzeba pić gorącej kawy ani herbaty, dla rozgrzania się!
Wystarczy zacząć czytać Ślepe posłuszeństwo.
Świetnie napisana powieść: intryga, romans i szczypta tajemnicy.
USA Today
W ciągu tygodnia już drugi raz spotykam recenzję tej książki. U mnie wciąż czeka na swoją kolej. Muszę się zmobilizować :)
OdpowiedzUsuńPolecam! To doskonała literatura.
OdpowiedzUsuńSzczerze powiedziawszy, podobała mi się dużo bardziej niż "Diabeł ubiera się u Prady" :-))