niedziela, 15 listopada 2015

"Definitywnie opuszczony". Michel Houellebecq „Uległość”

Nie zawsze dobrze jest milczeć. Czasami warto milczenie przerwać i zabrać głos w sprawie, nawet wtedy, jeśli może on być jedynie przypomnieniem wydarzeń z przeszłości. A może właśnie wtedy należy przypomnieć coś, co wydaje się ważne, przynajmniej jeśli chodzi o literaturę. Powieść Michela Houellebecqa przeczytałem zaraz po jej ukazaniu się w Polsce. Jej publikację poprzedzały głosy zarówno krytyków, jak i zwolenników przyjętej przez autora dialektyki. Na wielu płaszczyznach różne, w jednej mówiące tym samym głosem. Autor nie zaskakuje czytelnika świeżością spojrzenia, a oryginalność powieści w porównaniu do poprzednich książek, prawie w ogóle nie istnieje. Dlaczego w takim razie powieść może się podobać, a nawet są głosy, które twierdzą, że Uległość wypada znać.  

Bohater powieści, François, jest wykładowcą literatury na Sorbonie. Specjalista od dziewiętnastowiecznego pisarza Jorisa-Karla Huysmansa staje się świadkiem i uczestnikiem zmian, jakie mają miejsce we Francji po wygranych wyborach parlamentarnych, w których Bractwo Muzułmańskie święci triumfy. Życie bohatera toczy się wokół przelotnych romansów (kwestia miłości jest marginalna, na tyle, że czytelnik może odnosić wrażenie, że bohater niezbyt dobrze się czuje w sferze uczuć, których nie rozumie, lub nie jest przekonany, co do ich wagi i większego znaczenia dla życia w społeczeństwie), które przynoszą mu jedynie przyjemność i przywiązanie, ale nie w kwestii głębokich uczuć. Perspektywa pracy zawodowej, w jakiej sam siebie stawia bohater Uległości, koncentruje się wokół literatury zaangażowanej, ale nie w kwestii wzrastania i dochodzenia do dojrzałości, a bardziej zaangażowania politycznego i obyczajowego, widzianego w świetle zmian, które François obserwuje na uczelni i w życiu publicznym. Wspomniane przemiany prowadzają w konsekwencji do utraty kobiety, która (chyba jako jedyna osoba) kocha bohatera, zamieszek na terenie całego kraju, a w finalnej części do głębokich zmian obyczajowych. Wątek rozruchów i zamieszek na terenie Francji, jest wątkiem mogącym właśnie w tej części klasyfikować powieść w nurcie apokaliptycznym i eschatologicznym; również powieści drogi ukazują podobny katastrofizm, chociaż w Uległości nie jest do końca rozwinięty, a przez to wydaje się być niekonsekwentnym w stosunku do całości powieści. 

Dlaczego Uległość jako powieść, może się podobać? Może dlatego, że stanowi pewnego rodzaju political fiction, która jest bardzo aktualna i może stać się obrazem zmian, które dotykają stosunkowo znaczną ilość środowisk i regionów współczesnego świata. Szkoda tylko, że powieść polityczna w wykonaniu autora Cząstek elementarnych jest raczej nieudolna, w pewnych momentach po prostu nudna, a w tych fragmentach, w których wydaje się ukrywać jakieś rozwiązania i symbolikę ważną dla tematu zmian religijnych i kulturowych, traci swój głos jeszcze przed finałem i pozostawia czytelnika w zupełnym niezrozumieniu dla wyborów i decyzji bohatera. Dodatkowo trzeba podkreślić, że jako powieść polityczna istotnie porusza tematy, które już od wielu miesięcy można przeczytać na pierwszych stronach gazet, ale niestety robi to posługując się językiem mało literackim, bez konstruowania szerokiej, wielogłosowej panoramy politycznej, która w tym przypadku mogłaby stanowić doskonałe tło dla powieści polifonicznej.

Abstrahując od tytułu powieści, wielka szkoda, że autor nie zdecydował się na konstruktywną krytykę nie tyle poddańczej postawy, ale samej idei, myśli, postanowienia, które doprowadzają do wymogu bycia uległym wobec takiej rzeczywistości dyktatu. Autorowi być może zabrakło wizji „po”, która klarownie pozwoliłaby podkreślić błędy i zagrożenia ze strony odmiennej kultury, która na siłę próbuje zostać przeszczepiona na inny teren. Czy autor „powiedział” czytelnikowi dlaczego jego pesymizm jest uzasadniony i tym samym prawdziwy? Nie do końca. Michel Houellebecq krytykuje, ale nie do końca jasno potrafi sprecyzować, co podlega jego krytyce, a co nie. Z jakimi zachowaniami jest w stanie się zgodzić, a jakie uważa za naganne. Przecież bohater, w scenie wyjazdu z Paryża, odkrywa brutalne morderstwo i nie jest w stanie zrobić nic, poza kradzieżą kanapki. Jego postawa, nie tylko w tej sprawie, jest postawą bierną, a kwestia uległości wydaje się w tym przypadku jedynie kwestią czasu. Może autorowi chodziło właśnie o taki obraz, a może po prostu nie potrafił w Uległości nazwać prawdziwego zagrożenia o którym, chcę wierzyć, pragnął napisać.

Czy jest to nowy głos w sprawie? Raczej inny, niż pozostałe. Może mniej przejrzysty, mniej klarowny i poukładany. Ale z całą pewnością wzbudzający silne emocje. 


niedziela, 30 grudnia 2012

Książka Roku 2012


Julian Barnes Poczucie kresuza historię ukazującą wyjątkową dbałość o odpowiednią wagę słów, przedstawioną w kontekście całego ludzkiego życia. Za uchwycenie tych przestrzeni, w których rodzi się relatywizm pamięci, świadomości i czasu.

Julian Barnes w tej powieści osiągnął taki poziom narracji, który pomimo stosowanych zabiegów celowego rozmywania powieściowego czasu przeszłego, jego istnienia w kontekście doświadczeń bohatera dojrzałego oraz fantastyczną żonglerką wspomnieniami, stawia czytelnika po obu stronach tych samych wydarzeń. Pozwala na czytelnicze odczucie osamotnienia, zarówno jednej, jak i drugiej strony. Zmusza do odczytania znaków przeznaczenia, fatum ciążącego nad trójką bohaterów – Tonym, Adrianem i Veroniką.
Wplatając rys filozoficzno – egzystencjalny do tej niewielkiej objętościowo powieści, Julian Barnes podkreślił ulotność chwil ludzkiego życia, jego zwiewność, przedstawiając naturę pamięci jako pęknięty kielich, z którego wycieka świadomość przeżytych wydarzeń.

W Nowym 2013 Roku, życzę wszystkim miłośnikom literatury przyjemnych, nie tylko książkowych niespodzianek. Zachwytu nad słowem prozy i poezji, nad światem, który nazywa i porządkuje uczucia, a emocje układa na szerokich półkach doświadczeń.
Zdrowia, szczęścia i spełnienia marzeń… i oczywiście miłości. Dużo miłości :)

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!



Dzisiaj jest Noc Betlejemska, noc zaskoczenia…
Wszystko jest dla nas zaskoczeniem. Nie szukaliśmy dotąd Boga w stajni ani z obrazem Boga-Ojca nie kojarzył się nam Syn na krzyżu. A jeśli idzie o miłość, to właśnie – oczekujemy miłości. Wszyscy na nią czekamy.

Ks. Józef Tischner, Noc zdziwienia, 1967 r.

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, pełnych miłości, bogatych w refleksyjne chwile, które przyniosą ze sobą szczęście świątecznego czasu… A pod choinką dużo ciekawych książkowych prezentów :)

niedziela, 16 grudnia 2012

Zapowiedzi wydawnicze na 2013 rok – część 1


Już na początku 2013 roku, na księgarnianych półkach znajdziemy sporo ciekawych – i w wielu przypadkach długo oczekiwanych – pozycji. Styczeń zapowiada się bardzo różnorodnie, bo począwszy od ostatniej części erotycznej trylogii E.L. James, a skończywszy na długo oczekiwanym wydaniu Ulissesa Jamesa Joyce’a w przekładzie Macieja Słomczyńskiego, czytelnik będzie mógł wybierać spośród szerokiej tematyki nowości wydawniczych.
Już na samym początku miesiąca kilkakrotnie przekładana premiera Dialogów zwierząt Colette (W.A.B.), kolejna część 44 Scotland Street Alexandra McCalla Smitha – Mieć siedem lat (MUZA) oraz tego samego wydawcy Rozmowy telefoniczne. Opowiadania chilijskiego pisarza Roberto Bolaño – w listopadzie miała swoją polską premierę ostatnia powieść Bolaño 2666. Także nakładem Wydawnictwa MUZA, zostanie opublikowany Dziennik Mistrza i Małgorzaty. Jest to dziennik Michaiła Bułhakowa i jego żony Jeleny Siergiejewnej Bułhakow. 

Wydawnictwo Vis-à vis/Etiuda, przygotowuje premierę książki Mara i Dann Doris Lessing, którą noblistka wydała w 1999 roku. Wydawnictwo Znak, oprócz wspomnianego wcześniej Nowego oblicza Greya (premiera 09.01) oraz długo oczekiwanego Ulissesa (premiera 23.01), wyda Nowe tajemnice Watykanu Bernarda Lecomte’a, autora Tajemnic Watykanu i Pasterza – biografii Jana Pawła II.
Na ten sam dzień, co wydanie Ulissesa, Wydawnictwo W.A.B. zapowiada premierę kolejnej książki tegorocznego noblisty Mo Yana, zatytułowanej Zmiany. Jacek Dehnel, autor powieści Lala i Saturn, opublikuje swoje „felietony o książkach, czytaniu i pisaniu” – Młodszy księgowy.

Krakowskie Wydawnictwo Literackie wyda nową książkę autora kontrowersyjnej powieści Łaskawe – Jonathana Littella – Zapiski z Homs. Również nakładem tego samego wydawnictwa, zostanie opublikowany zbiór opowiadań doskonałej kanadyjskiej autorki krótkich form prozatorskich – Alice Munro – Taniec szczęśliwych cieni.
Proza Munro jest od czterech lat znana polskim czytelnikom (pierwszy przetłumaczony zbiór opowiadań zatytułowany Uciekinierka, wydało w 2009 roku Wydawnictwo Dwie Siostry, zaraz po przyznaniu Alice Munro The Man Booker International Prize). Każdy jej nowy tom opowiadań, staje się prawdziwym wydarzeniem literackim.

Tak wydawniczo zapowiadają się pierwsze dni nowego roku. Jeśli cały rok 2013, będzie wyglądał jak pierwsze jego miesiące, będzie to dla miłośników literatury niezwykle fascynujący czas. 

niedziela, 9 grudnia 2012

„Trafny wybór” J.K. Rowling. Lustrzane odbicie widma „Rebeki” Daphne du Maurer, pozbawione miłosnego płaszcza…


Na początku były wielkie oczekiwania czytelników, i dosyć spory dystans krytyków po publikacji informacji zapowiadającej ukazanie się nowej książki J.K. Rowling – tym razem powieści dla dorosłych.
Na początku listopada, polscy czytelnicy mogli już zweryfikować swoje nadzieje względem Trafnego wyboru.

Bohaterem powieści The Casual Vacancy jest małe angielskie miasteczko Pagford, a dokładniej jego mieszkańcy. Zbiorowy bohater należy do tradycji literatury angielskiej, na czele z klasykami.
W niedziele umiera Barry Fairbrother – jak się później okazuje, chyba jedyna jednoznaczna i do końca pozytywna postać w powieści – członek społeczności miasteczka, który przez wiele lat zasiadał w pagfordzkiej radzie i był jej aktywnym działaczem. Śmierć Barry’ego powoduje powstanie tymczasowego wakatu, który stanowi centrum powieściowych wydarzeń. Czytelnik poznaje przyjaciół i nieprzyjaciół Barry’ego; tych, którzy dzięki jego zdolnościom organizacyjnym umieli podejmować decyzje konstruktywne dla społeczności miasteczka, a także tych, dla których jego śmierć jest rozwiązaniem problemów, wyjściem z trudnych i kłopotliwych sytuacji. Zdecydowana większość społeczności Pagford skupia się na realizowaniu własnych, często nieuczciwych i dyktowanych najniższymi instynktami planów. Wszyscy stworzeni przez Rowling bohaterowie Trafnego wyboru, pozostają bardzo naturalni w swoich działaniach i przemyśleniach. Pomimo olbrzymich różnic, które w trakcie fabuły powieści wychodzą na jaw pomiędzy jedynym mieszkańcem miasteczka zdolnym do prawdziwej empatii względem osób zepchniętych na społeczny margines, a pozostałymi mieszkańcami, wyłania się z akcji utworu cień Barry’ego i to właśnie w nim pozostają zdefiniowane działania tych członków społeczności, dla których postać uśmierconego człowieka miała kolosalne znaczenie.

Ukazany w powieści konformizm społeczności względem przewodniczącego rady miasteczka, jest misternie skonstruowany i doskonale wpleciony w akcję utworu. Co ważne i zastanawiające jednocześnie, analogicznie do przygód małego czarodzieja, w The Casual Vacancy jedynymi osobami zdolnymi do działania są dzieci. Impas nienawiści, uprzedzeń i ograniczeń, a także chorych ambicji, przemocy i korupcji, zostaje w tragiczny sposób przełamany podwójną śmiercią najbardziej poszkodowanych i dotkniętych niesprawiedliwością. W Trafnym wyborze na luksus prawdy – jej rozumienia, głoszenia i realizacji – mogą sobie pozwolić tylko najmłodsi bohaterowie.

Sporym zaskoczeniem w powieści, jest jej pesymizm. Autorka nie pozostawia złudzeń czytelnikom. Bohaterowie nie doznają w niej nagłych oświeceń i przemian. To, co ich zmusza do myślenia, co sprawia, że stają się zdolni do głębszych przemyśleń względem dobra innych mieszkańców, to tragedia. Doskonała konstrukcja powieści, we wspaniały sposób obrazuje wspólne mianowniki toczących się wydarzeń. Wzajemne, na pierwszy rzut oka pozorne spotkania, stają się lawinami otwierającymi świadomość bohaterów na własną małostkowość, egoizm i zaniedbania.
J.K. Rowling udała się rzecz trudna. Opanowała – i to w sposób doskonały – wiele odmiennych charakterów i zachowań (w powieści występuje około 80 postaci), tworząc pejzażową powieść, w której na plan pierwszy wychodzą najpodlejsze ludzkie instynkty. Rowling obnaża je, tłumacząc niebezpieczeństwa wynikające z ich istnienia i z wyrażania zgody na ich jakiekolwiek działanie w ludzkiej aktywności.

Na początku rzeczywiście były wielkie oczekiwania czytelników oraz dystans ze strony krytyków w stosunku do Trafnego wyboru. W pierwszym przypadku oczekiwania czytelnicze zostały całkowicie zaspokojone. The Casual Vacancy jest wspaniałą powieścią, trzymającą w napięciu, wielopłaszczyznową, intensywnie poruszającą. W przypadku krytyków – wielkie zaskoczenie. Powieść jest doskonała! Autorka Harry’ego Pottera potrafi w zachwycający sposób budować nastrój, konstruować fabułę, w bardzo naturalny sposób oddawać ciemną stronę ludzkiej natury i ukazywać brutalną stronę świata dorosłych.

Telewizja BBC ogłosiła, że na podstawie Trafnego wyboru J.K. Rowling, zostanie nakręcony serial telewizyjny. Premiera ma się odbyć w 2014 roku.

sobota, 1 grudnia 2012

Chuck Palahniuk „Kołysanka”. W poszukiwaniu grymuaru…



Istnieje pewna książka, której przeczytanie może być śmiertelne. Nie dla czytającego, lecz dla słuchacza, i nie cała, ale jej fragment. Mimo to, Wiersze i rymowanki ze wszystkich stron świata stają się źródłem całego zamieszania w powieści Chucka Palahniuka zatytułowanej Kołysanka

Wspomniany zbiór wierszy i historyjek, przeznaczony do czytania dla dzieci, na dwudziestej siódmej stronie zawiera śmiertelnie groźny wiersz-usypiankę, który staje się przyczyną nagłej śmierci niemowląt. Po jego przeczytaniu adresat wiersza zapada w głęboki sen, z którego już nigdy się nie obudzi. Bohaterowie Kołysanki – Carl Streator, dziennikarz pracujący nad cyklem artykułów poświęconych tragicznej śmierci dzieci oraz Helen Boyle, właścicielka agencji nieruchomości, odkrywają działanie dziecięcego wierszyka. Wspólnie postanawiają zniszczyć wszystkie istniejące egzemplarze książki. Nie jest to jednak wcale takie proste jakby się wydawało, ani cel takiego działania nie jest tak szczytny, za jaki w pierwszej chwili może uchodzić. Dodatkowo, jak na prozę Palahniuka przystało, nic w realizacji takiej idei nie wydaje się być jednoznaczne i do końca właściwe. Bohaterowie Kołysanki bardzo szybko zdają sobie sprawę z możliwości, jakie daje im posiadanie książki i nauczenie się wiersza-usypianki na pamięć – co wcale nie okazuje się takie trudne, bo wiersz dosyć szybko wnika bardzo głęboko do ich świadomości. 

Jak zachowuje się człowiek, który może stać się panem nie tylko swojego życia, ale także życia innych ludzi? (Usypianka doskonale sprawdza się również na dorosłych odbiorcach). Słowami doskonałego satyryka, którego czarny humor powieści przeplata się ze zjadliwą ironią i cynizmem bohaterów, czytelnik obserwuje poczynania ludzi, którzy rozpoczynają swoją karkołomną „zabawę w Pana Boga”. W obliczu możliwości panowania nad życiem i śmiercią, a w konsekwencji nad losami świata, rodzące się szaleństwo przedstawione jest w wyjątkowo oszczędny, minimalistyczny wręcz sposób. Czworo bohaterów – oprócz dziennikarza i właścicielki agencji nieruchomości, w podróż mającą na celu zniszczenie egzemplarzy książki, wybierają się również asystentka Helen, Mona, oraz jej chłopak Ostryga – wikłają się w układy względem siebie i względem własnego życia. Emocje towarzyszące walce o palmę boskości, bo tak można określić cel działań podjętych przez Carla i Helen, zaczynają wymykać się spod kontroli. Nienawiść zostaje zmieszana z uczuciem udającym miłość, a troska o dobro drugiego człowieka okazuje się być tylko bezpostaciową ideą, zasłaniającą lęki, małostkowość i zemstę na przeznaczeniu za własne słabości i brak umiejętności godzenia się z rzeczywistością.



Kołysanka jest zarówno kryminalną historią o duchach, kolejną powieścią drpanowaniu nad życiem i śmiercią, jak również opowieścią o stracie. W krytyce konsumpcjonizmu, wyrażanej za pośrednictwem swojej prozy, Chuck Palahniuk po raz kolejny przedstawia człowieka w ekstremalnym otoczeniu niecodziennych zdarzeń, zmuszających go do działania i popełniania błędów w tak dużym stopniu, aby dało to efekt jaskrawości i przerysowania, który to z kolei skoncentruje uwagę czytelnika na prawdziwych problemach przykrytych płaszczem owego konsumpcyjnego stylu życia. 

We wszystkich kulturach zagadnienia boskości, nieśmiertelności, życia i śmierci, stanowiły bardzo istotny element kształtowania się tej konkretnej kultury. Chuck Palahniuk wymyślił taką, która przyniosła konkretne narzędzie do działania w postaci wiersza-usypianki, które doskonale sprawdziło się w kulturze innej, odmiennej od tej, która zrodziła owo narzędzie, bez – co ważne z punktu widzenia religioznawstwa – wymogu uwierzenia w jego bezsprzeczne działanie i efektywność. Bohaterowie nie musieli uwierzyć w magiczne możliwości wiersza, mogli od razu
obserwować efekty jego działania i eksperymentować z nim. Albo może zupełnie odwrotnie, i wszystko to, co Chuck Palahniuk opisuje w Kołysance, jest tylko przedstawieniem działań szaleńców, którzy wymyślili sobie zaklęcie jako sposób panowania nad ludzkimi istnieniami, sposób sprawowania kontroli nad życiem i śmiercią? Jednakże w jednym i w drugim przypadku pozostaje samo zagadnienie władzy i panowania, wydające się być centralną osią, wokół której przesuwają się powieściowe wydarzenia, a bohaterowie podejmują działania, umożliwiające im wpływ na losy świata.


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Niebieska Studnia.

niedziela, 11 listopada 2012

Amorfizm Nimfy. John Irving „W jednej osobie”



Bohaterem nowej powieści Johna Irvinga W jednej osobie, jest biseksualny pisarz Billy Abbott. Bohater-narrator prowadzi czytelnika przez ważne wydarzenia w swoim życiu. Począwszy od dziecięcej fascynacji literaturą, biblioteką, jako miejscem inicjacji oraz tajemniczą bibliotekarką panną Frost, przez doświadczenia dorosłego życia, które przypadały na trudny i niebezpieczny dla różnic i odmienności okres.

In one person jest powieścią dotykającą bardzo wiele składników codzienności amerykańskiego życia lat pięćdziesiątych, sześćdziesiątych i siedemdziesiątych dwudziestego wieku. John Irving snuje retrospektywną opowieść o inności, odmienności i wrastaniu w trudną rzeczywistość, na początku młodego ucznia, a później początkującego pisarza Billy’ego, który świadomy swojej biseksualnej orientacji i zamiłowania do swoistego „niebezpieczeństwa”, próbuje z jednej strony żyć w zgodzie z otaczającym go światem, a z drugiej zachować swoją odmienność względem rzeczywistości.
Pragnienia chłopca stają się początkiem dorosłego pisarza, któremu przypada w udziale pełnić rolę uczestnika i obserwatora zmian pojawiających się na przestrzeni lat, dotykających świadomości oswajania się i podejmowania próby zrozumienia przez obyczajowość odmienności i inności. Światopogląd zakorzeniony w ludziach połowy zeszłego wieku – drugoplanowych bohaterach powieści – nie przewidywał odejścia od klasycznego modelu rodziny i związku. Związek kobieta – mężczyzna, był jedynym możliwym do zaakceptowania. A jak w takiej codzienności może żyć człowiek, którego poglądy i pragnienia zdecydowanie odbiegają od tych ogólnie akceptowalnych? – Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Irving ustami Billy’ego Abbotta.

Książka nie jest historią życia jednoznaczną, prostą i przyjemną. Już w pierwszych spotkaniach, w pierwszych fascynacjach, literaturą i bibliotekarką – panną Frost, bohater odnajduje charakterystyczny polimorfizm. Nic nie posiada jednolitego charakteru i kształtu. Panna Frost stanowi zagadkę, w odkryciu której, nikt nie zamierza Billy’emu pomagać, a prosta czynność przeczytania wypożyczonej książki, staje się niemożliwa do zrealizowania w obecności domowników. Nota bene w najbliższym otoczeniu chłopca aż wrze od odmienności. W znacznej części opowieści, punktem odniesienia dla bohatera jest jego dziadek, występujący na scenie teatru w rolach kobiet. Następnie punkt ciężkości się zmienia i przechodzi na ojczyma chłopca, by w następnej chwili przenieść się na jego biologicznego ojca, który żyje w związku z innym mężczyzną.
Bardzo ciekawym i udanym wątkiem w powieści, jest ukazany w niej dualizm dwóch światów – rzeczywistego i świata teatru. Bohater, który wciela się w rolę Ariela, ducha z Burzy Szekspira, staje dla świadomości samego siebie przed lustrem, i w pełnej krasie podziwia swoją amorficzność. Cała retrospekcja istniejąca w powieści, właśnie tak wygląda. Nie jest jednoznaczna. Żaden z bohaterów nie posiada do końca określonego charakteru, ani też żadne z pragnień bohaterów nie są jednoznaczne. Pisarz, już jako dojrzały mężczyzna próbuje zrozumieć postawy: swoją i najbliższych mu osób.
Kolejny z wątków, tym razem odpowiedzialności, który pojawia się w drugiej części książki, jest dla bohatera nie tylko trudnym doświadczeniem utraty i odejścia, ale też stawia go w roli obserwatora i kronikarza choroby, na którym spoczywa obowiązek troski o pamięć tych, którzy odeszli.


John Irving w tej powieści nie wyzbył się powtarzalności. Swoisty recytatyw, który towarzyszy bohaterowi – najlepiej widoczny w przedstawianej chronologii wydarzeń i datach, w których miały miejsce opisywane wydarzenia – staje się uzupełnieniem poszukiwań prawdziwych charakterów i uczuć ludzi otaczających narratora. Wpisuje się w polimorficzną strukturę działań bohatera powieści i podkreśla ich wagę oraz znaczenie dla zrozumienia trudności doświadczania i uczestnictwa w „inności” – według świadomości literackich bohaterów połowy XX wieku.

W jednej osobie to powieść tyle trudna, co wieloznaczna. Jej siła polega nie na pytaniach, ale na intymnych zwierzeniach, ukrytych w bezkompromisowych pragnieniach i czynach bohatera. Kształtuje nas to, czego pragniemy – te słowa z początku pierwszego rozdziału powieści, doskonale nadają jej kształt i stanowią dopełnienie tych kwestii, które zostały w tekście niedopowiedziane.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...