
James Lacey, przystojny sąsiad pani Raisin, całą swoją uwagę
skupił na Mary Fortune. Agatha ma rywalkę, którą postanawia bliżej poznać. I
znów wszystko się komplikuje, kiedy okazuje się, że pastorowa – pani Bloxby –
kobieta niezwykle taktowna, wyrozumiała i serdeczna, nie przepada za piękną
ogrodniczką. Co więcej – pastorowa zwierza się Agacie, że spotkała ją duża przykrość
ze strony Mary Fortune.
Kiedy wszystko zdaje się uspokajać, a mieszkańcy gorączkowo
oczekują na rozpoczęcie konkursu, jakiś wandal niszczy najpiękniejsze okazy
kwiatów i szpeci piękne ogrody. Agatha postanawia bliżej przyjrzeć się Mary i
jej kontaktom z mieszkańcami Carsely. W chwili, kiedy pani detektyw nabiera do
kobiety pewnej sympatii i zaufania, staje się to, o czym Agatha myślała. Ktoś
zabija ogrodniczkę i w okrutny sposób zasadza ją jak roślinę, wieszając ją w
szklarni i zakopując jej głowę w donicę pełną ziemi.
Agatha znowu ma ręce pełne roboty. Razem ze swoim sąsiadem musi
odkryć tajemnicę śmierci Mary Fortune oraz złapać osobę, która jest
odpowiedzialna za zniszczenia okolicznych ogrodów. A może te dwie sprawy, są ze
sobą połączone?...
Gdy Agatha Raisin zaczyna przysłuchiwać się rozmowom
mieszkańców Cotswolds, odkrywa, że nie wszyscy darzyli sympatią Mary, a pani
Bloxby nie jest jedyną osobą, która doznała przykrości ze strony zakopanej
ogrodniczki.
Kobieta ma jeszcze jeden kłopot. Istnieje umowa, która
zobowiązuje panią detektyw do powrotu na kilka miesięcy do Londynu, a w zamian
ogród pani Raisin w „cudowny” sposób zakwitnie. Przecież, kto, jak kto, ale
Agatha Raisin musiała zgłosić swój ogród do konkursu. Czy wszystko odbędzie się
zgodnie z planem?
W kolejnym tomie przygód wyjątkowej pani detektyw – Agatha
Raisin i zakopana ogrodniczka – czytelnik odnajdzie oprócz zagadki kryminalnej,
wyśmienite i wprost „apetyczne” w swej komediowości niuanse dotyczące
przyzwyczajeń i charakterów mieszkańców wioski. Złożoność oczekiwań i prostota
działań bohaterów powieści, zostają połączone w zgrabną kryminalną fraszkę z
romantyczną i uroczo prześmiewczą nutą. Jak na angielską wieś przystało – kryminalny
deser – mufinka z malinami, podana na gorąco z masłem. Pyszna :)
Agatha coraz bardziej mnie fascynuje :) Nie przepadam za podobną literaturą, ale widzę, że wątek obyczajowy pierwszorzędny. :)
OdpowiedzUsuńTo prawda. Dodatkowo, komizm charakterów nie pozwala na brak uśmiechu na twarzy podczas czytania :)
OdpowiedzUsuń